Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bilety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bilety. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 kwietnia 2010

Zmiany w komunikacji miejskiej Sydney

Z dniem 18.04.2010 roku w Sydney i okolicy wprowadzone zostały nowe opłaty za komunikację miejską tzw. MyZone.

Jakie zmiany zostały wprowadzone w MyZone?

- bilet tzw. TravelTen (na 10 przejazdów autobusowych) wykorzystać można również w przypadku autobusów prywatnych (z wyłączeniem autobusów Newcastle),

- zamiast wspominanych przeze mnie w poście z czerwca 2009 np. redpassów, a dokładniej Red Travelpass Weekly itp. został wprowadzony podział na trzy sfery, nazwane MyMulti 1, 2 i 3, które działają na podobnej zasadzie jak poprzednie, ale obejmą większy obszar (patrz mapka poniżej).

MyMulti 1 zastąpił następujące pass-y: 2 zone, Blue, Red, Orange, Pittwater (patrz mapka załączona w poście z czerwca 2009), czyli MyMulti 1 jest ważny na wszystkie autobusy, wszystkie państwowe promy i pociągi w strefie najbliższej centrum.

MyMulti 2 zastąpił: Green, Yellow oraz Pink, obowiązuje zatem na wszystkich autobusach, wszystkich państwowych promach oraz pociągach w strefie nieco rozszerzonej tj. od Hornsby na północy do Engadine na południu oraz od Seven Hills na zachodzie do Bondi Junction na wschodzie.

MyMulti 3 zastąpił Purple i jest to bilet pozwalający nam poruszać się komunikacją miejską bez ograniczeń po całym wyznaczonym obszarze.

MyMulti 1, 2 lub 3 można kupić w zależności od zapotrzebowania na tydzień, miesiąc, trzy miesiące lub rok.

Maksymalną cenę jaką trzeba będzie zapłacić za nieograniczony tygodniowy dostęp do komunikacji miejskiej to $57,00 (czyli MyMulti 3)

MyMulti są również honorowane przez prywatne autobusy, oczywiście te, które podpisały umowę, odsyłam do http://www.myzone.nsw.gov.au/files/MyMulti_Customer_Guide.pdf strona 32. W tych autobusach nie kasujemy biletu MyMulti, tak jak w autobusach publicznych, wystarczy go jedynie okazać kierowcy.

Co my zyskamy na takiej zmianie? Podobno większość biletów jest tańsza, o czym możecie przekonać się sami (ponownie odsyłam do): http://www.myzone.nsw.gov.au/files/MyMulti_Customer_Guide.pdf porównując tabelki z cenami jakie obowiązywały i jakie weszły w życie z dniem 18.04.2010. Czy jest tak naprawdę? Oczywiście nie. Cena większości biletów krótkoterminowych jest niższa, ale długoterminowe niekoniecznie.

Czasami z Przemkiem kupowaliśmy bilet jednodniowy na wszystkie środki transportu tzw. Daytripper, obecnie nazywany MyMulti Day Pass, jest to po prostu odpowiednik jednodniowego MyMulti3, ten bilet niestety podrożał.
Komunikacja miejska w Sydney

niedziela, 28 czerwca 2009

Komunikacja miejska w Sydney

Komunikacja miejska w Sydney, jest dość dobrze rozwinięta. W prawie każdy zakątek miasta można dostać się za pomocą pociągów miejskich, które funkcjonują praktycznie jak metro. Większość stacji zaopatrzona jest w bramki, przez które przejdziemy posiadając aktualny bilet.

Osobom, które planują dość dużo poruszać się po Sydney komunikacją miejską, proponuję zaopatrzyć się w tak zwane „pass-y”, są to bilety długoterminowe (od tygodnia w górę). Sydneyskie pociągi, autobusy oraz promy podzielone są na sfery: czerwoną, zieloną, żółtą, różową oraz fioletową. Sfera czerwona ogranicza się do ścisłego centrum i obejmuje głównie tę część miasta, która znajduje się poniżej zatoki. Każda kolejna sfera to rozszerzenie czerwonej. Poniżej znajduje się mapka, którą warto przeanalizować i według, której w prosty sposób można dostosować „pass-a” do swoich potrzeb.

Na początku wraz z mężem korzystaliśmy z „Red TravelPass” i przyznam, że dla nas było to bardzo wygodne, ale szybko przekonaliśmy się, że dla naszych potrzeb w zupełności wystarczyło ograniczyć się do biletów jednorazowych, które swoją ważność zachowują do 4.00 rano następnego dnia. Najbardziej opłaca się kupować bilety po godzinach szczytu („off-peak”), czyli po godzinie 9.00, gdyż wówczas ceny biletów są tańsze. Zdecydowanie korzystniejszym rozwiązaniem dla naszej kieszeni jest także kupowanie biletu w dwie strony („return”) niż dwa oddzielne.

Zdarzają się stacje, na których nie natraficie na żadną bramkę i nikt nie zażąda od Was biletu, gdy będziecie wsiadać do pociągu. Są to z reguły małe stacje, oddalone dość znacznie od centrum, na których można spotkać osoby z obsługi, ręcznie przestawiające zegary informujące nas, o której odchodzi następny pociąg. Pomimo tego nie zapominajcie o bilecie, w pociągach i innych środkach komunikacji są kontrole, a mandaty nie należą do niskich.

Punktualność pociągów jest rewelacyjna, choć czasem zdarza się drobne opóźnienie. Jak do tej pory przytrafiło mi się to dwukrotnie. Raz, gdy jechałam do centrum, poinformowano pasażerów, iż z uwagi na nietrzeźwego podróżnego, oczekujemy na policję i w związku z tym pociąg będzie miał 5 minutowe opóźnienie. Innym razem czekałam na transport, na stacji Town Hall, gdy mój pociąg spóźnił się 3 minuty, co chwilę z głośników rozbrzmiewały przeprosiny i informacje, gdzie obecnie się znajduje. W porównaniu do naszego PKP naprawdę kwestia punktualności jest świetna.


W przypadku odbywających się robót na torach, zazwyczaj są to weekendy, miasto organizuje komunikację zastępczą. Nadal ważne są wówczas standardowe bilety, ale musimy pamiętać, że dojazd autobusami za pociąg zajmie nam nieco więcej czasu i niestety w autobusach liczba miejsc jest ograniczona. Należy to uwzględnić, gdy zamierzamy wybrać się gdzieś w godzinach szczytu.

Informacja dla studentów z zagranicy, niestety Wasze legitymacje nie uprawniają do zniżek i można nabawić się kłopotów w przypadku, gdy ktoś będzie próbował korzystać z tańszych biletów.

Na niektórych trasach możecie również natrafić na pociągi ekspresowe, można się nimi poruszać na normalne bilety, nie ponosząc dodatkowych opłat. Niestety nie jeżdżą one zbyt często.

Z uwagi na możliwość wprowadzenia zmian przez CityRail proponuję Wam wcześniejsze zapoznanie się ze stroną:
http://www.cityrail.info/

Zmiany w komunikacji miejskiej w Sydney